Rozdział drugi! Przepraszam, za tak długą nieobecność, ale zrozumcie, szkoła...
-No więc..
-Co?- Głos Damaris wyrwał mnie z zamyślenia.
-Miałeś mi wyjaśnić na czym polega proces, kiedy JA sprzedaję ci sen, a TY go kupujesz.
-A tak! Już ci mówię. No więc, ty położysz się na tym..., yhm łóżku, a ja podejdę do komputera. Później podłączę ci do głowy 5 kabelków...
-CO?-wykrzyczała Damaris-ja się nie zgadzam!
-Przecież nie musisz sprzedawać snów-Zauważyłem
-A będzie bolało?
-To akurat nie-odpowiadam
-To okej. Ej! Jak nie to, to co będzie bolała?!
-Jak posłuchasz, to się dowiesz
-Ok, zamieniam się w słuch.
-Więc, jak ci podłączę 5 kabelków, to przez te tajemnicze kabelki i mój komputer połączę się z twoją głową, a dokładniej z twoją podświadomością senną. Następnie pooglądamy twoje sny,ty będziesz je widziała na telewizorze przed tobą, gdy już wybierzesz ten właściwy,to zaczniemy proces wymiany. To on będzie trochę boleć.
-Yhm... No dobrze.
Czyli co, przeglądamy?
-Po prostu wybierz 3 pierwsze sny. Nie chcę tego oglądać.
-To twoje sny! Jak ty możesz tego nie chcieć oglądać?-zdziwiłem się-Jesteś pierwszą moją klientką, która nie chce oglądać swoich snów.-byłem naprawdę zdziwiony
-Jestem twoją pierwsza klientką Parmarką, nieprawdaż?
-Prawda. A więc 3 pierwsze sny, prawda?
-Tak-uzyskuję potwierdzenie i zabieram się do roboty.Patrzę i widzę pierwszą fantazję senną. Ukazuje Damaris jako Królową Parmarii, o ile dobrze zapamiętałem nazwę krainy z jakiej pochodzi. Ona jest piękna! Ma śliczne, czarne, długie włosy z czerwonymi pasemkami i piękne, brązowe oczy. Kolejne dwa są podobne. Zacząłem "pobierać" jej sny, gdy nagle poczułem jak coś mnie wciąga!
-Damaris! Coś jest nie tak! Wyciągnij mnie stąd! - pociągnąłem ją za sobą. To było zbyt silne. Nagle portal się zamknął, a Damaris obudziła
-Gdzie jesteśmy?-spytała
-W krainie twoich snów ...chyba- niechętnie jej odpowiedziałem, bo przewidywałem, że nie będzie łatwo się obudzić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz